|
|
Signum temporis
W zgiełku naszego świata
milczą groby wielkich
w strzeżonych komnatach
karły sukcesów wszelkich
mamią ludzi zarażonych wojną
ideami zdeformowanych estetów
szaleńcy! posypcie próżne głowy
popiołem spalonych autorytetów
strzechy od dawna jałowe
z beznamiętnej kopulacji ciał
wyrzutów oddam połowę
sumienia, gdybym go miał
milczą zastępy prawych
zamarły w zapomnianych księgach
nie ich to dylematy i sprawy
poczerniała zasług wstęga
za Naszą Wiarę i Sodomę
do Allaha lgną męczennicy
choć ciężar zysków ponosi
handlarz śmierci bladolicy
bo życie do wolnej gry należy
jak przetrwać w tej ruinie świata?
gdzie śpiewna modlitwa rozkazem
giń i nie szczędź jego brata!
więcej i szybciej propaganda rozpędu
konsumpcją dóbr świata zajęta
powalcie lasy, przekopcie ziemię
najmniejsza bryłka zagarnięta
doda pewności, że dotrzesz
do swoich wysp szczęśliwości
gdzie materia bez ducha się splata
bo materia to rzecz święta
a zgiełk świata czas odmierza
dla uczuć jest już przeszły
mrozem w łąkach osiada
wspomnieniem, gdy z wiatrem szły
na nieosiągalne szczyty marzeń
dziś w niepamięci się poniewierają
i giną w zaświatach bezradne
nim żniwo życia pozbierają.
Więcej...
|